[Sylwetka] Szeregowy (Private), 3 Batalion, 504 Pułk Piechoty Spadochronowej, 82 Dywizja Powietrznodesantowa

82nd Airborne Division

Moderator: Milosz

Awatar użytkownika
Milosz
Private First Class | Pathfinder
Private First Class | Pathfinder
Posty: 198
Rejestracja: 29 sie 2016, o 12:02
Lokalizacja: Białostocki Brooklyn
Kontaktowanie:

[Sylwetka] Szeregowy (Private), 3 Batalion, 504 Pułk Piechoty Spadochronowej, 82 Dywizja Powietrznodesantowa

Post autor: Milosz » 29 lip 2018, o 18:49

Sylwetka została opracowana na bazie archiwalnych fotografii, kronik, relacji weteranów oraz książek:
- „Four Stars of Valor”
- „All American All The Way”
- „Sword of Saint Michael”
- „American Paratrooper Helmets”
- „Heroes in Our Midst”
- „The Boldest Plan is The Best”

Przedstawiona przeze mnie postać to szeregowy (Private) 3 Batalionu 504 Pułku Piechoty Spadochronowej (504th Parachute Infantry Regiment)
82 Dywizji Powietrznodesantowej „All American” przed odlotem na Sycylię w ramach operacji „Husky I”, 9 lipca 1943 - Kairouan, Tunezja.

504th Parachute Infantry Regiment został aktywowany w dniu 1 maja 1942, pod dowództwem Reubena H. Tuckera w forcie Benning,
GA początkowo podlegając Airborne Command, jednak 15 Sierpnia tegoż roku powołany został w skład 82 Dywizji Powietrznodesantowej
jako jej oryginalny regiment spadochronowy i 30 sierpnia fizycznie dołączył do niej w forcie Bragg. Po trwającym 9 miesięcy okresie ćwiczenia
i funkcjonowania dywizji, 504th PIR wraz z nią 18 kwietnia 1943 wyruszył do Algierii a jego żołnierze ubrani byli niczym normalna piechota,
by zmylić przeciwnika. Niestety nie udało się to, i gdyż krótko po ich przybyciu do Afryki powitała ich „Axis Sally”.

Okres swojego pobytu w Afryce żołnierze 82nd zwykli nazywać „Piekłem na ziemi”. Niektórzy z tych, którzy przebyli cały szlak bojowy twierdzą,
że belgijska zima była niczym w porównaniu z upałem, brakiem pożywienia, wody , szalejącymi chorobami i wszechobecnym wycieńczeniem
którego doświadczyli w Tunezji. Jednostka stacjonowała nieopodal miasta Oujda, wraz z 505th oraz 509th PIR. Żołnierze w miarę możliwości
ćwiczyli jak najwięcej, wykonywali dużo skoków, w tym prezentację dla Winstona Churchila. Patrolowali także wybrzeże w poszukiwaniu wrogich
dywersantów.

Na początku lipca nadszedł czas na ich pierwsze poważne zadanie – mieli być pierwszą jednostką która wyląduje na Sycylii. Wydzielony z pułku
i przyłączony do czasu przybycia reszty jednostki do 505th RCT 3 batalion, dowodzony przez Charlesa W. Kouns’a miał za zadanie wylądować
w strefie zrzutu Drop Zone „Q” i zablokować „Objective X” skrzyżowanie dużej drogi wiodącej od Niscemi do głównego celu spadochroniarzy –
Objective „Y”- skrzyżowania położonego w rejonie miasta Gela.

Niestety, ze względu na błędy w nawigacji i silny wiatr żołnierze batalionu zostali rozrzuceni po dużym obszarze. Tylko nieliczni wylądowali
w DZ „Q” bądź okolicy Niscemi, tworząc między innymi punkt oporu „Castle Nocera”. Jednym z nich był dowódca batalionu . Żołnierze ci
musieli stawić czoła elitarnej dywizji Herman Goring, której obecność na Sycylii została celowo ukryta przed spadochroniarzami przez aliancki
wywiad. Większość jednostki została zrzucona kilka mil na południowy wschód od strefy zrzutu. Niektórzy organizowali się w grupy i próbowali
działać, inni musieli ukrywać się walcząc o swoje życie. Takie ukrywanie się trwało nawet kilka tygodni.

Na sylwetkę składają się :

Mundur spadochronowy M1942 – W tym wypadku standardowy, niemodyfikowany. W Wypadku 504th PIR wzmacnianie, kamuflowanie czy
modyfikowanie uniformów w różnoraki sposób (głównie przez 2 batalion dowodzony przez Lt.Col. Williama P. Yarborough) było dosyć popularną
praktyką.

Buty spadochronowe M1941 – „Jump Boots”, potocznie i niekiedy błędnie zwane Corcoranami (wbrew powszechnej opinii buty w czasie wojny
robiło co najmniej 8 firm, a produkty różniły się od siebie, niekiedy dosyć mocno.)

Hełm M1 z Linerem produkcji „Inland” przystosowanym do skoków spadochronowych. Na hełmie zielona siatka ¾ cala pokryta skąpą ilością
brązowej juty – charakterystyczny dla 3/504th PIR „Sycylijski” smaczek.

Pas pistoletowy M1936 z nałożonymi 5 ładownicami uszytymi przez pułkowych riggerów. W przypadku kampanii sycylijskiej można mówić
o ogromnej różnorodności ładownic, zarówno pod względem materiałów wykorzystywanych do ich wykonania, rodzajów zapięć jak i samego
kształtu. Do pasa dopięta także łopatka M1910 owinięta rzemieniem przywiązanym do nogi oraz zaklejona taśmą na górnych nitach.
Obecna również manierka M1910 w pokrowcu. Do szelek M1936 przypięty mało wypełniony M1936 Musette Bag.

Całość przykrywa komplet spadochronu desantowego T5 z Oliwkową uprzężą. Brak kamizelki Mae Vest (materiały źródłowe pokazują,
że z ich używaniem podczas skoku na Sycylii było bardzo różnie, jej nieobecność nie jest pod żadnym względem błędem merytorycznym).

Na ramieniu karabin M1. Zdrowy rozsądek zaleca włożenie go do torby Griswolda bądź przełożenie przez „zapas”, jednak widok żołnierza
z karabinem M1 w ręku podczas lotu na Sycylię bądź relacja o skakaniu z karabinem w ręku nie jest w przypadku „Husky” niczym dziwnym.

Do naramiennika przywiązany opatrunek spadochronowy. Na lewej ręce opaska identyfikacyjna wykonana z kawałka szmaty, na prawym podobna
z naszytą muślinową flagą inwazyjną.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
GRH "FIVE-O-DEUCE", 502nd PIR 101st Airborne
http://502-101airborne.pl


Miszoł + Maciek + Wojtyś = ❤ Najlepsi Przyjaciele Forever ❤

Obrazek

Odpowiedz