Nie tak miało być...

17th Airborne Division
Awatar użytkownika
Grzegorz
Posty: 157
Rejestracja: 18 paź 2018, o 16:00
Lokalizacja: Warszawa

Nie tak miało być...

Post autor: Grzegorz »

Obrazek z operacji Varsity. Pisywałem o tym problemie kiedyś w artykułach o tej operacji. Położono w niej gigantyczną zasłonę dymną. Kładąc ją alianckie dowództwo stanęło przed problemem moralnym - kogo położyć na ołtarzu operacji, czy siły lądowe, czy siły powietrznodesantowe? Położenie zasłony dymnej silnie zakłóciłoby prawidłowość lądowań spadochroniarzy i szybowców; niepołożenie tej zasłony byłoby wydaniem wyroku na wielu żołnierzy forsujących Ren wodą. Wybrano położenie tej słynnej potężnej zasłony dymnej, ale lotnictwo miało przez to w niektórych miejscach kompletnie zasłonięty teren i desantowano ludzi i szybowce na wyczucie. W efekcie spadochroniarze i piechota szybowcowa brytyjska i amerykańska walczyła kompletnie przemieszana ze sobą.

Poniżej strefa lądowania „S” pod Wesel przeznaczona dla szybowców amerykańskich, ale zagubione brytyjskie też tam lądowały, co widać na przykładzie szybowca Horsa. Oprócz tego lądowali tam amerykańscy spadochroniarze.
Załączniki
Wesel.jpg
Wesel.jpg (241.53 KiB) Przejrzano 473 razy
Ostatnio zmieniony 24 lip 2021, o 15:59 przez Grzegorz, łącznie zmieniany 1 raz.
„Patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścią” - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
Krzysiek
Sergeant | Pathfinder
Sergeant | Pathfinder
Posty: 3656
Rejestracja: 28 sty 2011, o 19:37
Lokalizacja: Legionowo
Kontaktowanie:

Re: Nie tak miało być...

Post autor: Krzysiek »

Nie może być operacji powietrznodesantowej, w której wszystko pójdzie zgodnie z planem - nawet odbywającej się w świetle dziennym :)
Załączniki
9962162dcb16677cc4793b9c0c5237ef.jpg
9962162dcb16677cc4793b9c0c5237ef.jpg (54.95 KiB) Przejrzano 464 razy
GRH FIVE-O-DEUCE (502nd PIR 101st Airborne)
https://502-101airborne.pl


"Im głupszy dowódca, tym trudniejsze zadania mu powierzają."

Obrazek
Awatar użytkownika
Grzegorz
Posty: 157
Rejestracja: 18 paź 2018, o 16:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nie tak miało być...

Post autor: Grzegorz »

Ano właśnie. Tak to jest, jak dymią jakieś rury, a ma lądować desant powietrzny. :-)

Efekt jest wtedy taki, jak zapisano w dokumentach operacji Varsity, które mam - Operations of XVIII United States Corps (Airborne) in Support of the Crossing of the River Rhine, 24 and 25 March 1945. Zapisano w nich, że 507th PIR przecierał amerykański szlak do lądowania za Renem i jemu lądowania poszły prawidłowo, we właściwych miejscach (bo ta piekielna zasłona dymna jeszcze nie zdążyła się rozkręcić - to już komentarz ode mnie).

Natomiast o 513th PIR zapisano w tych dokumentach, jak następuje:

513 Para Inf Regt landed after 507 Para Inf Regt, starting at 1010 hours. Most of the regiment landed some 2,500 yards [2,28 km] North and North East of the correct DZ, in the same area as 6 Brit Airlanding Bde around Hamminkeln. The First Battalion lost contact with its commander, adiutant and other important officers and was not in a position to move South East to its alloted area in regimental reserve, before 1330 hours” - pisownia oryginalna.
„Patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścią” - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
Grzegorz
Posty: 157
Rejestracja: 18 paź 2018, o 16:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nie tak miało być...

Post autor: Grzegorz »

Bardzo szczerze i prywatnie mogę dodać, że kompletnie nie wierzę w pewną część dokumentów operacji Varsity, bo za bardzo zjadłem na niej zęby przez ostatnie ćwierć wieku.

W wielu miejscach te dokumenty to czysta gierkowska propaganda sukcesu m.in. wraz z minimalizowaniem alianckich strat w tej masakrycznej operacji. Te dokumenty są nieraz pośmiewiskiem historyków. I słusznie, bo ja dochodzę do identycznych wniosków. Amerykanie niestety pod naciskiem Brytyjczyków przyłączyli się do tej propagandy sukcesu.

Słabo wierzę, że 513th PIR wylądował zaledwie 2,5 tys. jardów/2,28 km od swojej strefy zrzutu. To jest po prostu niepoważne. Gdybym nie był zapalonym turystą pieszym i nie pokonywał z moim psem 20-30 km na wycieczkach w terenie to może bym w to wierzył. Ale nie wierzę, ponieważ człowiek szybkim krokiem (czyli w wojsku marszem forsownym) pokonuje 1 kilometr w 9 minut. Jeśli (jak podają dokumenty) 513th PIR wylądował zaraz po godz. 10.10 (po 507th PIR, czyli może ok. 10.20-10.30) w nieswoim miejscu, a dopiero o godz. 13.30 był zdolny do dojścia do swojej strefy operacyjnej to sorry, ale coś tu się kupy nie trzyma.

Nie wierzę w to wszystko z jeszcze jednego powodu. Dokumenty operacji Varsity mają swoje mapy sztabowe. Jest wśród nich mapa lądowań brytyjskich szybowców Horsa i Hamilcar ukazująca lądowania każdego z osobna szybowca. Ta rzecz wykracza poza tematykę Waszego forum, więc jej tutaj nie wrzucam, ale dopiero na tej mapie widać, jak rozsiało brytyjskie szybowce. A przecież jest nie do wiary, że tak samo nie rozsiało amerykańskich desantów zarówno spadochronowych, jak i szybowcowych. Ale w dokumentach pisanych nic o tym nie ma i stoją one w sprzeczności z mapami sztabowymi. Nad tym już aliancka propaganda nie zapanowała, bo takie tuningowanie faktów byłoby za grube.

Poniżej znamienne zdjęcie wykonane 2 kwietnia 1945 r. i idealnie pasujące do tytułu tego wątku – „Nie tak miało być…”. Fotografia została wykonana z pokładu bombowca B-24 zrzucającego zaopatrzenie dla desantu operacji Varsity. Zdjęć bombowców fałszować się nie da. I tu właśnie dokładnie widać, że „nie tak miało być” – szybowce transportowe USAAF są kompletnie przemieszane z szybowcami brytyjskiego Glider Pilot Regiment, groch z kapustą na całego, a przecież „nie tak miało być…” :-)
Załączniki
Varsity.jpg
Varsity.jpg (125.65 KiB) Przejrzano 431 razy
„Patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścią” - Oscar Wilde
Odpowiedz